to-i-owo-w-kuchni

dieta Dukana

Wpisy w kategorii: ryby

Z pierwszym posiłkiem w trzeciej fazie postanowiłam pójść na całość! Zrobiłam sałatkę z tuńczyka z majonezem!!! Przepis znalazłam na blogu: http://zchatynakoncuwsi.blogspot.co.uk/2012/08/saatka-z-tunczyka.html. Ten przepis jedynie trochę zmodyfikowałam, przede wszystkim na potrzeby diety Dukana :) ograniczając ilość majonezu. Chociaż użyłam tylko 1 łyżki, to i tak zmienił on smak sałatki :)

- puszkę tuńczyka w sosie własnym
- 2 jajka ugotowane na twardo
- 4 łyżki kukurydzy
- 1 ogórek kiszony
- 1/4 czerwonej papryki (lub papryki innego koloru)
- 1 łyżka majonezu
- 2 łyżki jogurtu 0%
- posiekany szczypiorek (ja zapomniałam)
- sól i pieprz do smaku

Tuńczyka wyjąć z puszki do miski i rozdrobnić widelcem. Dołożyć osączoną z soku kukurydzę, i posiekaną paprykę, ogórek kiszony i jajko. Dołożyć majonez i jogurt, i wszystko razem wymieszać. Na koniec należy posypać szczypiorkiem… ja o tym zapomniałam, ale sałatka i tak była pyszna!

Smacznego!!!

Łosoś to moja ulubiona ryba. Pierwszy raz zdecydowałam się przyrządzić ją w całości, bez dzielenia na kawałki.

- 1 łosoś (mój 2.5kg)
- 1 serek Filadelfia light
- 1 pęczek zielonej pietruszki
- 1/2 pęczka szczypiorku
- 3 ząbki czosnku
- 2 cebule
- 1 1/2 cytryny
- sól i pieprz

Rybę należy najpierw wypatroszyć (od ogona w stronę głowy uważając by nie rozciąć/rozerwać trzewi), obrać z łusek (tępą stroną noża od ogona w kierunku głowy), i wyciąć kręgosłup (bez rozcinania skóry na grzebiecie). Pęsetą wyjąć, możliwie, wszystkie ości. Tak odfiletowaną rybę należy osolić, skropić sokiem z 1 cytryny i przełożyć posiekana na półplasterki cebulą i odstawić do zamarynowania (ok 15 minut). W tym czasie przygotować farsz.

Do miski wrzucić serek, posiekaną natkę pietruszki, szczypiorek i czosnek (wyciśnięty przez praskę). Wszystko razem wymieszać. Z wyciętego kręgosłupa, łyżeczką obrać pozostałe mięso i do dać do miski. Dolać sok z połowy cytryny i przyprawić do smaku solą i pieprzem.

Z ryby, usunąć cebulę i w to miejsce nałożyć farsz. Następnie na folię aluminiową nałożyć plasterki cebuli, na nie nałożyć rybę i na rybę znowu plasterki cebuli, skropić sokiem z cytryny; szczelnie zawinąć rybę  folią aluminiową i zapiekać w 180°C przez ok 1h.

Ja ułożyłam plasterki cytryny na górze ryby, ale odradzam to, skórka dała gorzkawy posmak. Ponadto zapiekałam 1,5 h i mięso się wysuszyło; także 1h będzie wystarczająca, nawet na taką dużą rybę.

Smacznego!!!

 

Jest to najlepsza pasta rybna jaką jadłam… zrobiona według przepisu mojej mamy :)

- 1 makrela wędzona
- 3-4 filety śledziowe z zalewy (nie z oleju!)
- 1 mała cebulka
- 1 duży ogórek kiszony
- 1 jajko ugotowane na twardo
- 2 łyżeczki musztardy sarepskiej lub delikatesowej
- pieprz do smaku

Filety śledziowe wypłukać krótko w zimnej wodzie. Do miseczki włożyć makrelę porwaną na małe kawałki i obraną ze skóry i ości; rozgnieść ją widelcem. Do makreli dodać śledzia, pokrojonego w drobną kostkę i razem zagnieść widelcem. Do ryb, dodać posiekną cebulkę, ogórek i jajko, i musztardę. Wszystko razem wymieszać na mniej więcej jednolitą masę, doprawić do smaku pieprzem (soli nie trzeba ponieważ śledzie i ogórki są słone). Odstawić na 15 minut, żeby pasta się przegryzła i można podawać (np. z plackami Dukana).

Smacznego!!!

Pomysł na faszerowane jajka pojawił się w wyniku wspomnień … na moją 18-tkę moja kuzynka przygotowała fantastyczne faszerowane jajka. Niestety było to trochę czasu temu i nie pamiętam dokładnie składników, pamiętam natomiast że pierwsze zniknęły ze stołu :) Poniższy przepis wyszukałam w książce dr Dukana „350 nowych przepisów”, ale podobnie jak większość przepisów, ten też zmodyfikowałam :)

- 7 jajek
- pół wędzonej makreli
- 1 łyżka  jogurtu 0%
- 1 łyżka musztardy
- pietruszka lub koper (świeże lub mrożone)

Jajka ugotować na twardo, i poczekać aż ostygną. Następnie, przekroić jajka na połówki (wzdłuż) i wyjąć żółtka do miseczki, białka zostawić. Do żółtek dodać makrelę, jogurt i musztardę (ja dodałam chrzanową) i wymieszać na gładką pastę. Na koniec dodać pietruszkę lub koperek. Ja dodałam koperek, i wyszły rewelacyjne!

Smacznego!

Uwielbiam egzotyczne jedzenie! Kuchnia azjatycka (chińska i tajska) jest szczególnie w moim guście. Jako że z kuchnia tajską bardzo kojarzy mi się mleczko kokosowe i chili to wymyśliłam przepis na zupę rybną, mojego autorstwa. Niestety ze względu na dużą zawartość kwasów tłuszczowych w mleczku kokosowym, ten przepis nie nadaje się na dni białkowe.

- 300g ryby (nie filet)
- 100g mieszanki owoców morza (mogą być z mrożonki)
- 200ml mleczka kokosowego
- 1 mała cebula
- 1 mała marchewka
- 2 ząbki czosnku
- kawałek korzenia imbiru
- 2 papryczki chili
- 2 sałaty chińskie Pak-Choi
- 1 łyżka jasnego sosu sojowego
- sól i pieprz do smaku

Rybę wrzucamy do wody (ok 1L) i doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy cebulę, czosnek, imbir i papryczki chili i gotujemy przez ok 15 minut aż cebula zmięknie. Następnie dodajemy marchewkę posiekaną na cienkie plasterki i Pak-Choi; gotujemy przez chwilę. Na koniec dodajemy mleczko kokosowe, sos sojowy i owoce morza. Wszystko doprowadzamy do wrzenia i jest gotowe do podawania.

Jeśli nie lubicie ostrego jedzenia, papryczkę chili można pominąć, imbir też nadaje ostrości smaku. Także owoce morza można pominąć, jeśli nie jesteście fanami, ja dodałam, żeby zupa była bardziej gęsta i zapełniająca. W zasadzie te owoce morza pełnią tu rolę ryżu lub makaronu (oba zabronione na diecie) :)

Smacznego!


  • RSS