to-i-owo-w-kuchni

dieta Dukana

Jak na razie to moje ulubione danie mięsne.

Beztłuszczowy stek wołowy należy umyć, osuszyć recznikami papierowym i przez 3h marynować w musztardzie grilowej z 2 rozgniecionymi ząbkami czosnku. Następnie usmażyć steki na teflonowej patelni (bez tłuszczu) po 3 minuty z każdej strony. Serwować z musztardą.

Uwagi:
- Nie należy marynować steków dłużej niz 5h ponieważ mięso za mocno przejdzie smakiem musztardy i będziemy czuć tylko musztardę.
- Stek grubości 1.0-1.5cm należy 3 minuty z każdej stony, to spowoduje że mięso będzie upieczone ale nie suche.

Przepis pochodzi z książki: „Nie potrafię schudnąć Przepisy specjalnie dla Polaków” Dr Pierre Dukan i Jarosław Urbaniuk.

Jest to bardzo prosty przepis, który pozwala na przygotowanie kilku posiłków za jednym razem  (użyciem piekarnika). Przy niewielkich modyfikacjach można wygenerować różne smaki, np. chilli i paprykę zastąpić łyżką musztardy (czosnkowej lub chrzanowej) i w ten sposób uzyskać nowy smak.

Do 400g jogurtu naturalnego lub greckiego (0%) dodać:
- 1 płaską łyżeczkę przyprawy warzywko,
- łyżkę stołową papryki (słodkiej lub ostrej wedle uznania),
- małą ilość chilli (jeśli wybierzemy ostry smak)
- pieprz i sól do smaku.
Wszystko mieszamy razem do momentu uzyskania masy o jednolitym kolorze.

6 piersi z kurczaka (należy rozmrozić jeśli są zamrożone), opłukać, osuszyć recznikami papierowymi.

Przygotować 6 kawałków folii aluminiowej (kuchennej) o rozmiarach wystarczających szczelnie owinąć pojedynczą pierś z kurczaka. Rozkładamy folię, nakładamy na środek jedną łyżkę przygotowanego jogurt, na to nakładamy osuszoną pierś z kurczaka i nakładamy kolejną łyżkę jogurtu na góre. Staramy się rozsmarować jogurt, tak, aby cała powierzchnia mięsa była przykryta. Zawijamy szczelnie piersi (tworząc foliowy wrap – jak na rysunku ponizej) i wstawiamy na 30 min do piekarnika rozgrzanego do 200˚C.

W fazie I kurczaka jemy jako samodzielne danie, w fazie II możemy serwować z sałatką warzywną.

Smacznego :)

W ciągu całego mojego życia (a trochę tych latek już jest) tak na serio na diecie byłam raz (nie liczę tu trzydniowych diet oczyszczających wszelkiego rodzaju, jako że miały one na celu oczyszczenie organizmu a nie schudnięcie!). Było to 2 lata temu, kiedy razem z mężem postanowiliśmy wejść na Kilimandżaro…  Głównym celem tamtej diety było wzmocnienie mięśni i polepszenie kondycji fizycznej, jako że wejście na 5895m npm wymaga sporo wysiłku. Dlatego bardzo dużo ćwiczyliśmy, głownie bieganie i chodzenie po górach oraz żmudnie liczyliśmy pochłaniane kalorie. Tym razem, na celu mamy zgubienie zbędnych kilogramów, ponieważ nabawiliśmy się efektu jo-jo (mój mąż większego niż ja), z racji tego że przestaliśmy ćwiczyć.

Tym razem chcemy zgubić zbędne kilogramy i już nie przybrać na wadze. O diecie Dukana słyszałam od mojej kuzynki, która stosowała tę dietę rok temu, schudła bardzo dużo i jeszcze nie przybrała na wadze.

Dieta Dukana, z założenia jest inna niż wszystkie, ponieważ nie ma ilościowych ograniczeń w jedzeniu (można jeść do syta o każdej porze dnia i nocy), co jednak nie oznacza że tych ograniczeń nie ma. Jest to dieta wysokobiałkowa, wymagająca chęci i minimalnych zdolności kulinarnych.  Dozwolone są produkty bogate w białka zaś ubogie w cukry i tłuszcze. Cała dieta składa się z czterech etapów:
-  faza I – ATAK – kiedy jemy jedynie produkty wysokobiałkowe:, np. pierś z kurczaka (duszona na różne sposoby z różnymi przyprawami), jajka, chude serki, chude steki wołowe czy ryby: dorsz, łosoś, także wędzone (makrela, łosoś). Ta faza ma za zadanie zszokować nasz organizm i przestawić go na ciężka pracę trawienia białek i zbicia jak największej ilości kilogramów w jak najkrótszym czasie. Stosujemy ją od 1 do 10 dni (zależy ile ważymy na początku diety i ile mamy kg do stracenia, im wiecej tym ta faza trwa dłużej).
- faza II – NAPRZEMIENNA – kiedy włączamy do diety dni z warzywami. Mogą one być jedzone na surowo lub gotowane/duszone (nie smażone). Dni naprzemienne można stosować w różnych kombinacjach: np. 1/1 (1 dzień samych białek/1 dzień białka z warzywami), 2/1, 5/2.  Tą fazę stosujemy do momentu uzyskania upragnionej wagi.
-faza III – UTRWALANIE – kiedy do diety włączamy kilka gram żółtych serów, niektóre owoce i 2x w tygodniu możemy zjeść „królewski posiłek” (jeden posiłek bez żadnych ograniczeń) ale we czwartki jemy tylko same białka. Tą fazę stosujemy 10 dni na każdy zgubiony kilogram. Jeśli zgubiliśmy 10 kg to ta faza powinna trwać 100 dni (10 dni x 10kg).
-faza IV – STABILIZACJA – kiedy możemy wrócić do normalnego jedzenia ale do końca życia powinniśmy stosować białkowy czwartek.

Wygląda to dosyć rygorystycznie, ale wbrew pozorom jest dość łatwe do wprowadzenia w życie. Nie wymaga ważenia produktów, czy liczenia kalorii. W czasie diety zalecany jest ruch, ale taki zwyczajny (bez wymagających ćwiczeń), kiedy rezygnujemy z jazdy windą, lub idziemy na spacer lub po zakupy pieszo.

Także łasuchy nie będą rozczarowane. Ku mojemu zaskoczeniu w diecie dozwolona jest coca-cola zero (bez cukru) i różne ciasta!, pieczone w domu z dozwolonych produktów.

Sandra

Powodem rozpoczęcia pisania tego bloga jest moja mama.

Ale zacznę od początku. W tym tygodniu rozpoczęlam wraz z mężem dietę Dukana (na czy polega napiszę w następnych postach). Ponieważ moim rodzicom przydałoby się zgubić kilka kilogramów, namawiam ich na spróbowanie tej diety, ponieważ warunki fizyczne ograniczają ich możliwości uprawiania sportów. Niestety, a może stety, moja mama poprosiła mnie o prowadzenie dzienniczka, chociaż ja bym to nazwała ściągą, co i ile jem i jak szybko chudne (i czy w ogóle).  Także postanowiłam założyc bloga i podzielić się ze wszystkimi zainteresowanymi drogą przez dietę i osiąganymi wynikami.

Postaram się publikować wiadomości o diecie, przepisy (może nawet poparte zdjęciami  Uśmiech )  oraz moje odczucia i samopoczucie w czasie diety. Jeśli uda mi się namówić męża, on skomentuje swoje osiągnięcia.

Wszystkie informacje o diecie i niektóre przepisy pochodzą z książki: „Nie potrafię schudnać” autorstwa Dr Pierre’a Dukan’a, natomiast inne przepisy pochodzą z książki „Nie potrafię schudnać Przepisy dla Polaków” autorstwa Dr Pierre’a Dukana i Jarosława Urbaniuk, lub są mojego autorstwa.

Zapraszam do czytania.

Sandra


  • RSS