Uwielbiam egzotyczne jedzenie! Kuchnia azjatycka (chińska i tajska) jest szczególnie w moim guście. Jako że z kuchnia tajską bardzo kojarzy mi się mleczko kokosowe i chili to wymyśliłam przepis na zupę rybną, mojego autorstwa. Niestety ze względu na dużą zawartość kwasów tłuszczowych w mleczku kokosowym, ten przepis nie nadaje się na dni białkowe.

- 300g ryby (nie filet)
- 100g mieszanki owoców morza (mogą być z mrożonki)
- 200ml mleczka kokosowego
- 1 mała cebula
- 1 mała marchewka
- 2 ząbki czosnku
- kawałek korzenia imbiru
- 2 papryczki chili
- 2 sałaty chińskie Pak-Choi
- 1 łyżka jasnego sosu sojowego
- sól i pieprz do smaku

Rybę wrzucamy do wody (ok 1L) i doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy cebulę, czosnek, imbir i papryczki chili i gotujemy przez ok 15 minut aż cebula zmięknie. Następnie dodajemy marchewkę posiekaną na cienkie plasterki i Pak-Choi; gotujemy przez chwilę. Na koniec dodajemy mleczko kokosowe, sos sojowy i owoce morza. Wszystko doprowadzamy do wrzenia i jest gotowe do podawania.

Jeśli nie lubicie ostrego jedzenia, papryczkę chili można pominąć, imbir też nadaje ostrości smaku. Także owoce morza można pominąć, jeśli nie jesteście fanami, ja dodałam, żeby zupa była bardziej gęsta i zapełniająca. W zasadzie te owoce morza pełnią tu rolę ryżu lub makaronu (oba zabronione na diecie) :)

Smacznego!